DUB BUK "Rus Ponad Vse!"
(Eastside Records)

O jakże mylą się wszyscy bracia metale, którzy twierdzą, że nie da się połączyć folku i porządnego napierdalania w rytmach bm. Niedowiarkom polecam przesłuchanie chociażby longplaya ukraińskiej grupy Dub Buk. I chociaż "Rus Ponad Vse" zawiera tylko 8 kawałków, to emanuje nie tylko wschodnią tradycją i świetną rytmiką, ale także elementami elektroniki i interesującymi gitarowymi riffami. Ale zacznijmy od samego początku... Dąb Bukowy - bo tak w naszym zacnym języku brzmi nazwa tego zespołu - zaczął swoją działalność w 1997 roku. Ma na swoim koncie kilka płyt, w tym "Rus Ponad Vse" z 2003 roku. Stylistykę bandu można określić jako melodyjny black metal z domieszką słowiańskiej kultury. Okazuje się, że w każdym kawałku te dwa style grania i śpiewania świetnie ze sobą współgrają, dzięki czemu utwory wydają się niezmiernie spójne, ale ciekawe zarazem. Z początku płyta wydaje się dość jednostajna, jednak po kilkakrotnym jej odsłuchaniu dostrzeżemy, że Ukraińcy posługują się wyśmienitą techniką - zmianami tempa (jak chociażby w "Dube Skaji Meni", czy "Marsh Sokyr Slovianskih") i wspaniałą rytmiką (tu króluje "Rus Naivishe Nad Vse"). Niewątpliwie ogromną zaletą jest dołączenie do tradycyjnego bm folkowego stylu grania. Każdy z muzyków stara się osiągnąć taki efekt, jednak prym wiedzie tutaj Cwietuszczaja Knjazna, która na instrumentach klawiszowych potrafi wyczarować muzyczne cuda - polecałabym zwłaszcza przesłuchanie "Mertvovod" i "Sva-Batalyion", tam można podziwiać wspaniałą wirtuozerię Ukrainki, która nawiasem mówiąc tworzy dźwięki nie tylko nokturalne, folkowe, ale także przypominające zabawy dj'ów z płytami. Dla zwolenników perkusyjnej sieczki mam przykrą wiadomość - na tej płycie nie usłyszycie genialnych solówek. Za to bębniarz Vsesvit uraczy was wspaniałą rytmiką i dość dużą obecnością talerzy w utworach. Na gitary też nie możemy narzekać, choć to gitara elektryczna stanowi przewagę w tym zespole - ciekawy riff dostrzeżemy chociażby w "Tylki Nash Rid". Niezłe szarpanie strun odnajdziemy w zasadzie w każdym utworze, szkoda tylko, że nie możemy zaobserwować choćby jednego basowego popisu. Ale nie narzekajmy - całościowo zespół wypada naprawdę świetnie. Jak dla mnie można by poprzestać już na samej muzyce, choć po dodaniu śpiewu utwory nabierają jeszcze większego smaczku - skrzek wokalisty przypomina nieco głos lidera zespołu Samael, co mi akurat nie przeszkadza. W niektórych momentach nie możemy jednak odróżnić śpiewania po ukraińsku od śpiewania po angielsku, a szkoda. Choć o sile danych kawałków niekiedy przesądza ukraiński, czysty technicznie śpiew, jak chociażby w : "Tylki Nash Rid", czy "U 1791 Roci". W pierwszym z wyżej wymienionych utworów ma się wrażenie, że wokalista przypomina swoim śpiewem starego władcę z terenów Ukrainy, zaś w drugim obserwujemy, jakby to górale wykonywali jakąś pradawną pieśń. Mnie te utwory jak najbardziej przekonały i sprawiły, że cały album spodobał mi się jeszcze bardziej. Jeśli idzie o podłoże tekstowe, to Dub Buk prezentuje anty - żydowsko - chrześcijańskie tematy. Niewątpliwie język ukraiński jest jednym z bardziej melodyjnych, co w przypadku takich zespołów jak Dub Buk wywołuje świetny klimacik. Od szaty graficznej także bije przywiązanie do wschodniej tradycji - wszystkie teksty podane są w ojczystym języku zespołu. Trochę jednak szkoda, że ludzie z nam rodzimego Eastside Records nie zechcieli przetłumaczyć tych tekstów na język polski. Niemniej jednak grafika - obrazy, czcionka tekstowa - są miłe dla oka. Muszę przyznać, że z początku "Rus Ponad Vse" nie robił na mnie tak dużego wrażenia, jak poprzedni album Dub Buka - "Idu na Wy!". Dopiero po kilkakrotnym przesłuchaniu doceniłam tę płytę, stwierdzając, że ten ukraiński zespół nadal utrzymuje dobry poziom i szuka nowych inspiracji, a to w muzyce chyba jedna z istotniejszych kwestii. Płytę na pewno polecałabym gawiedzi, którą interesują takie pagan - pochodne zespoły jak: Hate Forest, Drudkh, czy Nocturnal Mortum. Nie pozostaje mi nic innego jak stwierdzić, że Ukraina po raz kolejny udowadnia, że jest niezłym metalowym zagłębiem. Ukrainie Slava!
5,5/6

Iron Lady