FEARER "Descent"
(Remission Records)
Fearer, kolejny mało znany niemiecki deathowy band, nagrali w sumie cztery albumy, Ep'kę i demo. A bodaj że dwa lata temu Panowie się rozeszli i tym samym Fearer przestał istnieć.
"Descent" to przed ostatni album zespołu, składa się na niego dziesięć kawałków plus introsik. Zawartość płyty to sprawnie zagrany death, z holenderskimi reminiscencjami, słuchając tego materiału oda razu nasuwają się namyśl nazwy pokroju Sinister czy Centurian. Tyle, że Fearer, miejscami nieco zwalnia lub wplata w to sporą dawkę melodii, osłabiając nieco swój przekaz, lecz za to urozmaicając go. Można by tu powiedzieć, coś za coś. Przyznaję, że wyszło to niezgorzej, słucha się tego na tyle dobrze, że po pierwszym przesłuchaniu płyty natychmiast włączyłem ją ponownie, a potem jeszcze kilka razy.
Z "Descent" tchnie energią i siłą, praktycznie każdy kawałek powala z nóg a towarzysząca temu surowość i brak jakiegoś specjalnego wycyzelowania brzmienia wręcz urzeka. Granie wprost wymarzone dla zwolenników wcześniej przytoczonych zespołów, łojenie bez oglądania się na innych, jest w tym jakaś magia i klimat.
Ze wszystkich utworów zawartych na "Descent", jako najmniej ciekawy jawi się introsik, praktycznie nie potrzebny i wyprany z emocji kawałek. Cała reszta trzyma równy, wysoki poziom od początku do końca a urozmaicenia serwowane przez zespół sprawiają, że płyta nie jest tylko i wyłącznie dźwiękowym monolitem.
Miłym akcentem jest też czas albumu, "Descent" trwa aż ponad czterdzieści minut, to nieczęsta praktyka wśród deathowych kapel. Jest więc czym się delektować.
Na koniec mała dygresja, mam jakieś takie wrażenie, że mówienie, jako by od dawna już w Niemczech nie ukazała się dobra deathowa płyta, miało tyle racji co mamrotanie młodych o tym, iż w kraju mamy tylko dwa wielkie zespoły - Vader i Behemoth, w pełni zapominając o całej reszcie znakomitych kapel. Proszę nie traktować moich słów jako przytyku w stosunku do tych dwóch kapel, na swój sukces zapracowali sobie i szacunek się im należy. Ale takie gloryfikowanie, to duża przesada.
Ocena: 4/6
Krystian