C R E M A S T E R


CREMASTER

1. Witajcie, na początek proste pytanie- jak doszło do powstania tworu jakim jest Cremaster? Przedstawcie czytelnikom O.T.M. swoją historię.
Badhed: Z tego co pamiętam- to był maj i pachniało Kiviego kępą i majowym bzem. Wsiedliśmy do pociągu byle jakiego i postanowiliśmy grać najostrzej na świecie. No w Małopolsce, a przynajmniej w Krakowie. Ale, że nie umieliśmy, to gramy jak gramy po dziś dzień. A zespół powstał z nudów, ponieważ studiowaliśmy. Historia prosta, bez zbędnych słów.

2. Nie możemy się też obyć bez wyjaśnienia nazwy waszego bandu. Kto na nią wpadł? I w związku z tą nazwą, czy znacie się dobrze na anatomii ludzkiej, czy po prostu lubicie dzieła niejakiego pana Barney'a?
B: Nazwę podsunął nam kolega Tabak, nie wzbudziła zainteresowania, dopóki nie dowiedzieliśmy się, że Cremaster oznacza mięsień, na którym wiszą jaja. Pomyśleliśmy - taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, to jest nazwa. A pana Barney`a poznaliśmy, jak szukaliśmy w Google informacji o swym zespole, aby zaspokoić młode, próżne, metalowe duszyczki, a że częściej wyłaził wyżej wymieniony pan , to olaliśmy owe szukanie do pojutrza.

3. Oglądając Waszą stronę internetową, słuchając Waszych kawałków, nie sposób nie zauważyć krytykanckiego podejścia do życia, ciętych ripost. To Wasz sposób na dobrą promocję, czy może tacy jesteście na co dzień?
B: Słuchając naszych kawałków, słusznie zauważyłaś (pewnie jak każdy słuchacz) nasze krytykanckie podejście do życia, cięte riposty. I masz zupełną rację, jest to zarówno nasz sposób na promocję, a także jesteśmy tacy na co dzień.

Kivi: Oglądając naszą stronę internetową nie sposób nie zauważyć, że jest regularnie nie uaktualniana i brakuje na niej z 1/3 dyskografii, gołych bab i foty Montera, ale nie jestem pewny, bo nie byłem na niej ze 3 miesiące. Zabiegi te to nasz sposób na intensywną promocję.

4. A propos promocji...uważacie, że jest się wam łatwo przebić na scenie metalowej w Polsce? Jest to waszym zdaniem scena tolerancyjna, z chęcią przyjmująca nowe zespoły?
B: Chyba nie ma u nas żadnej sceny. Jest parę bandów mocnych, parę bandów słabszych i cały peleton za nimi. My na tę scenę się nie pchamy, nawet nie wiem jak się pcha na coś, czego nie ma. Scena to ludzie, imprezy. Popatrz jak katole się trzymają i w dodatku przekazują sobie znak pokoju. A tu? Pusto w głowu, pusto w tornistru.

K: U nas scena to koledzy, którzy sobie nawzajem pomagają- czy to zrobić surówkę i kisiel z żołędzi, czy wydać płytę w kultowym nakładzie 66(6) egzemplarzy. Jedne misie skupiają się wokół innych, może nieco bardziej rozgarniętych i sprytnych misiów i powstają takie nasze polskie "misiowiska". Nie ma w tym nic sprośnego, ani zbożnego, łatwiej po prostu zdobyć w ten sposób jakiś miód.

5. Ostatnimi czasy daje się słyszeć wiele o niejakim panu Nowaku i jego poczynaniach: o odwoływaniu koncertów, pozwach sądowych i nazywaniu wszystkich szatanistami. Co o tym sądzicie?
B: Wydaje mi się, że pana Nowaka ktoś skrzywdził w dzieciństwie. Jednak należy mu się wielki szacunek, gdyż jest największym promotorem ciężkiej muzy na naszym padole. Chwała mu za to na wieki. W nagrodę będzie się smażył w niebie w oleju z 666 tłoczenia. Spójrzmy jednak na to z innej strony, to nie on odwołuje koncerty, a jakieś wały, które się boją konsekwencji. Sprawa prosta jak prezydenta riposta.

K: A całą kwestię i tak rozpatrzy Sędzia Anna Maria Wesołowska.

6. A dlaczego wy chcieliście być wpisani na listę Nowaka? Mieliście chęć znalezienia się wśród KATa i Behemotha?
B: Mi bardziej zależało na Perfekcie;) Ominęła nas ta przyjemność - najwidoczniej nie jesteśmy godni. Ale za to jesteśmy głodni oraz płodni. Więc z dwojga złego, wolę już wszystko naraz. Tu straciłem wenę i zdanie ostatnie jest bez sensu, chciałem za to serdecznie przeprosić.

K: Raz nam się zdarzyło już znaleźć wśród Kata, dowiedzieliśmy się, że Ulrich nic nie łosiągnął.

7. Przejdźmy do waszej zacnej twórczości. Na dniach wychodzi wasz kolejny album. Planujecie jakąś promocję, czy trasę w związku z tym?
B: Album ukaże się w sierpniu, wraz z kolejnym numerem Thrash'em All. Nie planujemy nic, bo nic się nam już nie chce. Promocję przewidujemy tylko dal parzystych albumów, ten jest numer 3, więc nie ma, następny będzie numer 4, więc będzie.

K: Prawdopodobnie po 4, choć nie na pewno. Mimo naszych niegdyś usilnych starań, aby zaprzyjaźnić się z panią Promocją okazuje się, że dzieci raczej razem mieć nie będziemy. Nawet czarnoskórych.

8. A właśnie, opowiedzcie co nieco o waszej kooperacji z Thrash'em All. Bo już przecież po raz kolejny dołączają do gazety wasz twór.
B: Jedynie Trasz gwarantuje nam taki nakład i stosunkowo małą cenę. My chcieliśmy dla nich nagrać jeszcze jeden album, uczyniliśmy tak właśnie i czekamy, aż dostaniemy nasze 3 dziecię do rączek. Mamy nadzieję, że Kaban po 3 albumie marchwi wstanie i przestanie seplenić, bo chuja można zrozumieć z kawałków, które śpiewa. Dobrze, że ja nagrałem dwa, bo one są spoko;)

K: Kaban ma wadę wymowy, z TEA mamy wadę umowy, ale nam to pasowało, więc ja problemu nie widzę, jak ktoś widzi, zapraszamy do Chujatamrecords po kultowy status. Zresztą pewnie sami się tam kiedyś udamy.

9. Nakreślcie fanom pokrótce o czym opowiadają kawałki na nowym krążku?
B: O ogólno pojętym "źle" i "dobrze" w jednym. O pijakach, o królach, o dupczeniu, o myszce japońskiej, o arogancji, o zielonym apartheidzie. Przede wszystkim cały jest w ojczystym języku, czyli po czesku.

10. Które utwory najbardziej skopią nam dupska? I dlaczego zdecydowaliście się je nagrać wyłącznie w języku polskim?
B: Aha, ojczysty nasz to polski, sorówka. Myślę, że na skopanie dupska największe szanse mają numery 1 4 3 8 9 , ale 2 8 2 0 są najszybsze, 11 9 90 27 0320 mają najlepsze teksty, 7 9 0 328 20 32 7 30929 23 rozwalają aranżacyjnie, a 19 jest taka trochę do dupy.

K: Myślimy, że nadeszła pora, aby po podbiciu polskiej sceny uderzyć wreszcie na zachód... dlatego teksty są po polsku, eeeee, nie, we Wrocławiu też raz byliśmy, to nie wiem, w takim razie dlaczego, przepraszam.

CREMASTER

11. Ponownie zdecydowaliście się na tworzenie Spaart Studio. Czemu?
B: Bo najbliżej domu perkusisty, a najwięcej ma do przewiezienia. Poza tym pracuje tam Szanowny pan Jacek Młodochowski, co już jest gwarancją dobrego brzmieniucha zza prawego ucha.

K: Coś tam kiedyś nagadaliśmy Jackowi, a ten pijany się zgodził, pewnie żałuje do dziś, ale nieborak chciał być słowny i robotę wykonał wspaniale. Jemu się podobało nasze podejście, też woli popierdalanie zza wątroby, a nie dłubaninę w polistryrenie, chociaż nie lubi metalu, co też jest zaletą, bo nie chcemy brzmieć jak współcześni metalowcy.

12. Jak określilibyście styl nowej płytki? Death, thrash, grindcore?
B: Raczej reggae walczące o wolność Chin zagrożonych mnisią intifadą pomarańczowo- płachtową, z domieszką octu balsamicznego, oraz super basówką z fuzzem.

K: Basówka z fuzzem zagrała naprawdę bardzo basówkowo z fuzzem. Styl nowej płytki określiłbym jako def, trasz, grindkor z niewielkim udziałem defu i grindkora oraz szczyptą słonia konia.

13. Jak przebiegała wam sesja nagraniowa? Orka na ugorze, czy może świetna i bezstresowa zabawa?
B: Kivi mnie wkurwiał, Kaban mnie wkurwiał i Monter mnie wkurwiał. Ale za to efekt prac mi się bardzo podoba. A nieeeeeeeeee, Kivi mnie wkurwiał zaraz po, ale wkurwiał, więc wszyscy mnie wkurwiali.

K: O tak! Tym razem koledzy byli naprawdę wkurwiający, zdaje się, że wszyscy oprócz Montera odeszli po 3 razy, a Monter nie odszedł tylko dlatego, że jeszcze mu nie wolno decydować o swoim odejściu.

14. Na "Pumperniklu" do waszej ekipy gościnnie dołączyli m.in. Titus z Acid Drinkers, czy Szamot z Jesus Chrysler Suicide. Na nowym krążku także usłyszymy jakieś zacne osobistości? Prócz was oczywista.
B: Atamana Tolowego, co zaśpiewał zacnie i mnie wkurwiał i Huberta, co nagrał solówke i mnie wkurwiał. I poza tym nikogo, bo dość już ludzi co mnie wkurwiali podczas sesji.

K: Jacek zrobił auuuuueeeaaauuuoooooooooaaa łiiiiłuuułeeeeeuu w pierwszym kawałku na moim efekcie deptanym, którego nie używam, bo jest jeszcze chujowszy, niż mój przester z Randalla.

15. A propos "Pumpernikla" - czy to prawda, że nie wypłacono wam kasy za album?? Opowiedzcie o tej sytuacji.
B: Oczywiście, że nie dano, ale dać nie miał nikt. Więc wszyscy wywiązali się z umowy w 100%. Jedni nagrania, inny wydania i nic nie dania.

K: Tania prowokacja hi hi!

16. Komu tym razem powierzyliście pieczę nad szatą graficzną? Jesteście zadowoleni z wyników?
B: Koledze Atamanowi, jak ostatnio. Z wyników zadowoleni jesteśmy, ale trza mu zapłacić i też mnie to wkurwia.

K: Tak.

17. Jakie zespoły są dla was inspiracją? Odkryliście ostatnio jakieś dobre wydawnictwa?
B: Dla mnie inspiracją jest reggae, które broni mnichów tybetańskich i jest sponsorowane przez Croppa, który dla wytanienia produkuje swoją odzież w Chinach. Przechuje po prostu. A tak poważnie - to ja słucham już tylko rocka z lat 70-tych i Entombed. Reszta ssie pały.

K: Nie z naciskiem na NIE.

18. A słuchacie czasem czegoś innego niż metalu?
B: Ja muszę swojej lubej, bo miałbym sankcje. A metalu oprócz Entombed nie słucham w ogóle. Ame raker e ril maderfaker.

K: Ja słucham metalu, więcej niż kiedyś. Ale nie śledzę, ani nie karpię, skończyłem koło 2000 r. śledzić, karpić jakieś 5 lat wcześniej.

19. Coś zupełnie z innej beczki. Jak spędziliście pierwszomajowy weekend?
B: Jak zawsze. Najebani.

K: Na działce mamy i taty z kolegami i jedną koleżanką.

20. Dzięki za wywiad, ostatnie słowa do czytelników O.T.M...
B: Cebula.

K: Kefir i kiszonka.

Iron Lady