M A S S    I N S A N I T Y


Zaprezentuje Wam zespół z niewielkiej miejscowości na Pomorzu. Nie grają mojej ukochanej muzyki, ale radzą sobie całkiem nieźle, mają poczucie humoru, są wygadani, oraz wiedzą co znaczy Polskie Podziemie. Przed Wami MASS INSANITY

MASS INSANITY

1. Hell. Może na początku powiedz skąd pomysł na wydanie kompilacji "Silent Language" zawierającej Wasze dwie demówki?
Mały: Witam, z pomysłem na to wydawnictwo przyszedł do nas Arek z Brewery Distro, zaproponował wydanie na CD-r z nadrukiem na płytce i profesjonalnie zrobionym bookletem. Nie było co się wahać tylko zaraz daliśmy na to zgodę, jak dla nas to zajebista sprawa, my mamy ograniczone środki promowania MASS INSANITY, Arek zna się na tym dużo lepiej.

2. Co ciekawe na metal-archives nie ma tego wydawnictwa na Waszej liście. Natomiast na Waszej stronie internetowej figuruje. Pomyłka czy świadome działanie?
M: Zwykłe zaniedbanie, już naprawione heheheh. Drugą sprawą jest to, że takie kompilacje często są traktowane po macoszemu i często są pomijane. Jak dla mnie to pełnoprawne wydawnictwo, zresztą oddzielnych demosów już nie posiadamy, więc tylko w poprzez Brewery można dotrzeć do naszej muzy.

3. Paracie się Death Metalem i to od ładnych kilku lat. Chojnice to chyba nie najlepsze miejsce do grania takiej muzyki prawda? Kłopoty ze składem sprzętem i miejscem na próby chyba Was nie omijają?
M: Chojnice dla grania żadnej muzy nie są specjalnie korzystne, nie duża ilość ludzi która tego słucha, ograniczona ilość muzyków. Dużo kapel już tu zdechło, ale nam jakoś się udaje to ciągnąc dalej i wydaje mi się, iż robimy z roku na rok jakieś postępy. Nie ma co narzekać.

Viehu: Od paru lat korzystamy z gościnności naszego kolegi(wielkie dzięki Marek!), u którego urządziliśmy sobie małą kańciapkę do grania i tak się kulamy. Skład mamy stały od jakiś 4 lat co jest dużym plusem, przedtem różnie bywało. Sprzęt jaki posiadamy wystarcza żeby porządnie przypierdolić.

4. Death Metal to szerokie pasmo stylistyczne NUNSLAUGHTER, INCANTATION, GRAVE, UNLEASHED, KRISIUN, DEATH, MORBID ANGEL, CANNIBAL CORPSE, a na dokładkę taki IN FLAMES. Wszystkie te zespoły grają lub grały w przypadku DEATH, oraz uważają iż grają Metal Śmierci. Jaka jest Twoja wizja Death Metalu? Pomijając fakt iż IN FLAMES z DM ma niewiele wspólnego.
M: Akurat ja nie mam problemu ze słuchaniem żadnej z tych kapel, ale jestem raczej fanem wypasionych produkcji niż tych "kultowych" .Uwielbiam brzmienia, które wychodzą ze studia HERTZ, mordercze produkcje Erica Ruttana (HATE ETERNAL to kurwa okrutna maszyna!!!). A IN FLAMES mi osobiście nic złego nie zrobił, są dobrzy w tym co robią, nie widzę powodu, żeby się ich czepiać (choć death metalem też już bym tego nie nazwał).

V: Death Metal rozwija się w różnych kierunkach. Są zespoły które rzeźnią cały czas jak KRISIUN, ale są i takie które zabawę z Death Metalem zakończyły już dawno np. IN FLAMES, który gra taką muzę, żeby zarobić. Taka moda. Ja i tak najbardziej żałuję DEATH, dla mnie muza Chucka się nie starzeje. W Twoim zestawieniu nie wymieniłeś żadnej z polskich kapel, a kilka z nich mogło by stać obok tych z góry. Ja bardzo cenię HATE, TRAUMĘ (z tego co można zasłyszeć w necie, nagrała kolejny zajebisty album) i jeszcze parę innych. Moją wizje Death Metalu słychać w naszych utworach, staramy cały czas się rozwijać i szukać czegoś nowego.

5. Ponieważ kopia jaką otrzymałem nie zawiera żadnych tekstów ani sentencji może powiesz co nieco o waszych tekstach. Kto je tworzy, co jest natchnieniem i do kogo są skierowane?
M: Większość tekstów ostatnimi czasy wychodzi ode mnie, bo np. na "In deadly silenie" każdy tekst był kogo innego, Vieha, Harego, mój, oraz Siwego z Fedon. Rzeczy, które ja pisze są raczej agresywne i pełne wkurwu, tak się składa, że tylko mogę pisać o czymś co mi nie pasuje. Praktycznie wszystkie teksty, które wejdą na nadchodzącą płytę "jadą" po kościele, ta instytucja jest zepsuta - wkurwia mnie, że ludzie tego nie widzą i ślepo to gloryfikują.

V: Bawi mnie jak instytucja, która ma szerzyć dobro, a powoduje u ludzi tyle agresywnych zachowań. Mówią o miłości do bliźniego, a potrafią opluć bez wahania kogoś kto myśli inaczej niż oni. Piętnują zboczenia, a sami są pedofilami i homoseksualistami. Zastanawia mnie to dla czego jeszcze mają tylu zwolenników.

6. Liryki w Death Metalu podobnie jak stylistyka muzyki ma szerokie pasmo. Satanizm polityka, krwawe historyjki, pradawne czasy etc. Czy są jakieś aspekty, które uważasz za wstydliwe dla tego gatunku, że o pewnych rzeczach nie powinno się w death Metalu śpiewać?
M: Dopóki muza kapeli unosi ładunek przekazu to dla mnie luz, do DEICIDE pasuje satanizm, do CANNIBAL CORPSE gore, do MISERY INDEX i DYING FETUS polityka. Jak się coś robi z głową to zawsze się obroni. W Death Metalu nie ma aż takich przegięć jak w black'u, tam się zawsze znajdzie jakaś gówniana kapela, która nie zajawia o co w tym chodzi i ośmiesza cały gatunek. Ale rozsądni ludzie sadzę, że rozróżnią kto jest cipka, a kto robi coś szczerze.

7. Wiem, iż planujecie wydać kolejny materiał. Zatem czy nastąpią jakieś zmiany w stosunku do wcześniejszych materiałów?
M: Główna różnicą będzie brzmienie, chcemy w końcu nagrać coś co nie będzie brzmiało jak demo, ile kurwa można hhahaha. Co do zmian w muzie to chyba nie będzie żadnego przełomu. Z debiutami jest tak ,że trzeba się rozliczyć z cała dotychczasowa działalnością, także nagrywamy połowę nowego materiału i najlepsze rzeczy ze staroci.

V: Na pewno zmieni się brzmienie. Większość materiału będzie zagrana w niższym stroju co na pewno będzie miało wpływ na całość materiału.

8. Czy jakaś firma zainteresowała się Waszym zespołem? Wszak macie już na koncie kilka demówek. Jak widzę na stronie jakoś żaden wydawca się nie skusił aby wziąć Was pod swe skrzydła. Może za duże wymagania hahaha?
M: Taaaaaa, gdzie ten szampan, dziwki i kawior!!!!!! hahahha, jak już wyżej pisałem, "Silet Language" wydało BREWERY DISTRO. Mam nadzieje ,że "The Hypochrist" (roboczy tytuł nowego CD)też weźmie pod swoje skrzydła. Od naszych demówek Arek wydal już tłoczone CD dla WISHMASTER i ETHELYN, więc się rozwija. My nagrywamy, on wydaje- taki układ styka.

9. Jak wygląda sprawa koncertów? Zagraliście ich sporo i to z zespołami spoza Polski. Pamiętasz jakieś szczególnie ciekawe momenty?
M: Koncertów mogłoby być zawsze więcej!!!! Na ten rok mamy już zaklepane dwie mini traski, była też propozycja z Niemiec, ale musieliśmy odmówić bo termin się nakładał na nagrania, a to priorytet dla nas .Może uda się tam pojechać na jesień(oby kurwa, bo 2 lata temu było zajebiście!). Najzabawniejsze było chyba dla nas jak pojechaliśmy na pewien konkurs za swoją kasę, nie braliśmy sprzętu bo rzekomo miał być, wychodzimy na scenę, jesteśmy w trakcie trzeciego kawałka, a "sprzęt" nam zdycha. Okazuje się, że nie ma szans na załatwienie czegoś innego i musimy zejść ze sceny. Wtedy to . Tośmy gig zajebali co? Haha. Śmieszne nie było, ale teraz beka okrutna

V: Bekę mieliśmy jak na koncercie w Holandii zabrakło piwa w barze, pierwszy raz od 4 lat. Holendrzy, wiadomo, nastawieni na suszone zioła nie spodziewali się że 8 spragnionych Polaków wypije cały zapas chmielu w płynie i będzie im mało. Nie ma co ukrywać że po tym ichnim piwie 4 voltowym 0.33l to żeśmy się tylko Biedacy musieli dokupić 4 kraty. Nasikali, a szumu nic hahahaha

10. Pozostając w temacie. Wiele ludzi narzeka na koncerty. Spada liczba ludzi chodzących na nie, w małych miejscowościach nie chcą robić żadnych gigów. Niekiedy nawet brakuje miejsca. Jak Ty to oceniasz? Chojnice to przecież nie metropolia, a jakoś dajecie rade.
V: Nie tylko w Polsce tak jest. W Holandii graliśmy dla 20 osób, a w Munster (miasto wielkości Bydgoszczy) dla 30. Zdarzyło nam się zagrać gig w Polsce dla 15 osób. Nie ma reguły. Jak się nie trafi z datą to nie wypala. W Chojnicach ludzie chętnie chodzą na znane kapelę, ostatnio trochę ich było: KAT, TSA, ACID DRINKERS niedawno FRONTSIDE, przed wakacjami jeszcze CHRIST AGONY się szykuje. Na te mniej znane to nie można liczyć u nas na więcej niż 60 osób, w porywach do 100. Natomiast na tych znanych to średnio jest po dwieście osób na gigu wiec jak na czterdziestotysięczne Chojnice to niezły wynik. Jest po prostu w mieścinie dobra miejscówka na gigi więc się kręci.

11. Powoli kończymy. Nie lubię tego ale będzie standardowo heh. Jakie są najbliższe plany na przyszłość poza nowym materiałem? Jakieś koncerty?
M: Nic wielkiego, nagrać "The Hypochrist" tak, żeby być z tego zadowolony , zagrać potem 150 koncertów z BEHEMOTH i SLAYER, kontrakt z Warner. Później może jakiś singiel z Timbalandem, chleb powszedni.

V: Mamy zaproszenie na "Ozzfest" ale jeszcze się nie zdecydowaliśmy.

12. Powodzenia i może do zobaczenia na jakimś gigu. Ostatnie słowa są Twoje.
M: Niestety nie mam przygotowane żadnego wierszyka, więc zacytuję Joey'a De Maio : HAIL AND KILL !!! hahahaahahah. Ten koleś jest tak obciachowy, że aż zajebisty.

V: Zapraszamy na nasze koncerty.

Kruk